RSS
poniedziałek, 02 stycznia 2012
Natasza
To jest Natasza. Natasza czeka na śmierć w rzeźni. Miała zginąć tuż po Bożym Narodzeniu, ale Fundacji Terra Spei udało się wpłacić zaliczkę handlarzowi i Natasza ma 7 dni na ocalenie życia. Trzeba zebrać 3500 zł. Czas do następnego poniedziałku, ani chwili dłużej, o ile handlarza nie poniesie ułańska fantazja i po raz kolejny nie skróci czasu oczekiwania na pieniądze. Fundacja sama nie zdąży zebrać tej sumy i jeśli wszyscy nie pomożemy, Natasza zostanie zabita w rzeźni. Taki koniec po kilkunastu latach ciężkiej pracy przewiduje dla koni tak zwana LUDZKOŚĆ.
niedziela, 01 stycznia 2012
Nostalgia


21:07, ladymgielka
Link Komentarze (2) »
środa, 21 grudnia 2011
Jest bajecznie

                        


        

                                                


Nic nie widać?

A jednak tam coś jest. :) Te kropeczki to płatki śniegu odbijające światło lampy błyskowej.

16:14, ladymgielka
Link Komentarze (3) »
niedziela, 18 grudnia 2011
Przed burzą
jest zawsze cisza.
niedziela, 27 listopada 2011
Nadszedł ADWENT
Czas radosnego oczekiwania, zadumy, refleksji.
czwartek, 24 listopada 2011
Proszę, oddajecie głos !!!!!
Sklep internetowy Krakvet z karmą dla zwierząt pomaga schroniskom.
W listopadzie ogromną szansę na pomoc ma schronisko w Rachowie Starym, znane Czytelnikom blogów tymiankowych i sympatykom Tomiego, Zojeczki, Lali i innych Podopiecznych stamtąd pochodzących.

Co należy zrobić?

Wejść na stronę www.krakvet.pl/forum
Zarejestrować się.
Na podany przez Was adres mailowy przyjdzie link aktywacyjny.
Po aktywacji konta należy się zalogować.
Wejść do działu "Pomoc dla schronisk", następnie do "Głosowanie na schronisko, które otrzyma pomoc - listopad 2011"
Zaznaczyć kółeczko przy Rachowie Starym i kliknąć "Wyślij".

Do tej chwili Rachów zebrał 46% głosów. Za mało!!
 Uwaga! Z jednego komputera można głosować tylko raz!

Bardzo proszę o głosowanie i zachęcanie do tego swoich znajomych!
Procedura trwa kilka minut, a dla psów to ratunek przed głodem.

W schronisku stale brakuje jedzenia, przypominam, że nie ma ono żadnych dotacji ani pomocy "z urzędu", trwa jedynie dzięki niezwykłej sile pani Renaty oraz pomocy różnych fundacji.
A zima jest już bardzo blisko...
20:03, ladymgielka
Link Komentarze (1) »
Junior

po raz trzeci złamał rękę w tym samym miejscu. Nie radzę sobie już z tym wszystkim.

W domu ciche dni. Nie mam siły udawać, że wszystko jest dobrze i że o wszystkim można zapomnieć.

08:30, ladymgielka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 listopada 2011
Powroty
do przeszłości.
piątek, 11 listopada 2011
Chwile po pracowitym dniu
                     Wiem, że dziś święto, ale z powodu przeziębienia nigdzie nie wychodziłam. Miałam plan, aby zabrać się za szycie, ale nie wyszło. Złożyło się na to parę powodów. Jak zwykle nie skompletowałam wszystkiego, poza tym nie miałam jasnego projektu. Potem okazało się, że kolory nie bardzo są zgrane. No i pracę trzeba było odłożyć. Nie wiem do kiedy. Bardzo brakuje mi takiego choćby małego pokoiku pracowni, gdzie mogłabym porozkładać się ze wszystkim i nie musieć sprzątać, kiedy trzeba kończyć pracę. Ale pozostaje to w sferze marzeń. Właściwie wszystko pozostaje. Nie umiem ich realizować. Nawet małe próby kończą się niepowodzeniem. 

                    Dom jest i nie jest moim. Nie czuję się w nim wolna. Zaczynają mi przeszkadzać miny, ostentacyjne gesty, tumiwisizm, odsuwanie wszystkiego i drobne objawy agresji.

                   Czuję, że zamknęłam się. Już mi nie zależy, a co gorsza mam pewne myśli, które towarzyszą mi co dzień. Uwierają, przeszkadzają, bo wiem, że nic z tym w tej chwili nie zrobię. Wiem, życie jest krótkie, szkoda czasu, a jednak zawsze liczę się z innymi, szczególnie moimi bliskimi. 

                    Czuję się też oszukana. Nic na to nie wskazywało. Jeszcze nie czas, by tu o tym mówić. Może nawet nigdy o tym nie powiem, bo tak trudno przyznać się do porażki. Kolejnej porażki. Dlatego staram się wyrywać z życia chwile dla siebie, bo mi żal, że nie mogę być sobą, że nie mam odwagi i siły.

                     Nawet zdjęcia są tylko nieudolnym udawaniem, że jest dobrze.

                                              

                    Jestem jak Smuteczek, którego już nie ma.


                                                                  
21:08, ladymgielka
Link Komentarze (5) »
wtorek, 08 listopada 2011
Aż boję się
coś napisać.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13